RecenzjeMalarstwo głębi i jasności ![]() Iwo Birkenmajer w galerii Faust Fot. Wacław Klag (INF. WŁ.) Staromiejskie piwnice w Krakowie są głębokie, a w jednej z najgłębszych i najbardziej przepastnych, w Szarej Kamienicy u wylotu ul. Siennej do Rynku, ulokował się nader artystyczny lokal. Do sztuk tam obecnych doproszono malarstwo; wczoraj tamże, w galerii Faust, otwarta została wystawa obrazów Iwa Birkenmajera. Krakowianin, malarz, rysownik, rzeźbiarz i poeta - tak scharakteryzowano artystę w małym katalogu wystawy. To wszystko prawda, ale jest coś jeszcze: konserwator. Bliska znajomość z tą sztuką jest nieobojętna dla malarstwa Birkenmajera. Jest to malarstwo, które najkrócej i najprościej można określić jako realizm magiczny, ale jest głęboko zakotwiczone w europejskiej kulturze malarskiej, związane z dużą wiedzą o malarstwie, zarówno w sferze teoretyczno-filozoficznej, jak i tej, która bezpośrednio przekłada się na rękę budującą obraz warstwa po warstwie. A są to obrazy rzeczywiście kunsztownie budowane, łączące różne techniki malarskie, sięgające po znaki i symbole ukształtowane przez wieki kultury europejskiej i poprzez nią czytelne. Doceniły obrazy Iwa Birkenmajera galerie za naszą zachodnią granicą, z którymi artysta współpracuje, i kolekcjonerzy z kilku krajów. O uznaniu w rodzinnym mieście zaświadcza również liczba gości na wczorajszym wernisażu. Choć piwnice przepastne, w Fauście był wczoraj nieprawdopodobny tłok. Jak dało się słyszeć - były już wstępne rozmowy o kolejnej wystawie. Ich sfinalizowanie zapewne ucieszy wielu. A na razie - kto znajdzie się w okolicach Rynku, niech skręci ku Szarej Kamienicy, wejdzie w Sienną, pokona wiele stopni prowadzących w dół i za którymś piwnicznym zakrętem znajdzie galerię. Warto. Jolanta Antecka | |